poniedziałek, 26 maja 2014

Patchworkowe „koszyczki”

Ostatnio uszyłam kilka patchworkowych koszyczków, torebek, pojemniczków … właściwie sama nie wiem jak to nazwać. Służyć mają jednemu – poskromieniu niezliczonej ilości drobiazgów moich dzieci.  Myślę, że przydadzą się im także, podczas małych i dużych podróży – nie ma u nas, w zasadzie, wyjścia z domu bez zabrania chociażby jednej drobnej zabawki. Tak więc idealnie się sprawdzą jako pojemniczki na klocki lego, kilka małych aut,  kredki, gumki i spinki do włosów i inne drobiazgi.  Uszyłam trzy, takie jakby, koszyczki – dwa z nich są zamykane na rzep – i te są dla moich dzieci, jeden z nich pozostał otwarty – i ten jest mój, na moje szyciowe „przydasie”.





Szyciu tych  koszyczków przyświecał też inny cel: wykorzystania resztek tkanin, których zbiera się coraz i coraz więcej. Takie małe patchworkowe formy, moim zdaniem, idealnie się do tego nadają.


Poniżej kilka zdjęć.












Pozdrawiam,

4 komentarze:

  1. Świetne te koszyczki:) Super pomysł na wykorzystanie skrawków materiałów. I panienka z trzeciego zdjęcia widać bardzo zadowlona;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Ewa swietokrzyskie20 czerwca 2014 20:12

    Fajne tez staram sie cwiczyc z malymi formami uszylam kilka kosmetyczek lecz juz poszly w swiat- zbieram na mate i noz bo od dawna choruje na narzute ,tkaninki juz mam podgladam ,ucze sie choc z zawodu jestem krawcowa pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dodaj komentarz